
Dlaczego mimo chęci tak trudno zrobić krok w inną stronę?
Chcę, ale nie mogę – paradoks zmiany
Większość z nas zna to uczucie: „Od jutra zacznę…”, „Tym razem naprawdę przestanę…”, „Muszę coś zmienić w swoim życiu”.
Mamy dobre intencje, wiemy, co chcemy zrobić, a mimo to po kilku dniach lub tygodniach wracamy do starych nawyków.
Zmiana, choć teoretycznie pożądana, często wzbudza lęk i opór. Utrzymanie status quo – nawet trudnego – bywa bezpieczniejsze niż ryzyko nowego. Psychologia tłumaczy to przez pryzmat emocji, schematów i sposobu, w jaki nasz mózg radzi sobie z niepewnością.
1. Lęk przed nieznanym
Każda zmiana – nawet pozytywna – wiąże się z utratą czegoś znanego. To naturalny mechanizm obronny psychiki: lepiej trzymać się starego, przewidywalnego porządku, niż ryzykować nowe, które może przynieść rozczarowanie.
Dlatego to, co nas ogranicza, często jednocześnie nas uspokaja – jest znane.
Przykłady:
- ktoś tkwi w stresującej pracy, bo „lepszej nie znajdzie”,
- pozostaje w relacji, która nie daje szczęścia, bo boi się samotności,
- powtarza szkodliwy nawyk, bo daje chwilowe uczucie kontroli.
Zmiana wymaga zmierzenia się z lękiem, a nie tylko silnej woli.
2. Siła nawyków i układ nagrody w mózgu
Z punktu widzenia neuropsychologii trudność w utrzymaniu zmiany wynika również z tego, że nasz mózg lubi powtarzalność i szybko nagradzające bodźce.
Schemat działania (np. sięgnięcie po telefon, papierosa, słodycze) łączy się z dopaminą – neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za przyjemność. Każde powtórzenie utrwala połączenie neuronowe, tworząc tzw. tor reakcji. Nowe zachowanie nie ma jeszcze tak silnego wzmocnienia, więc wydaje się „nienaturalne”.
Dlatego trudno zmienić coś, co przez lata przynosiło ulgę czy nagrodę – nawet jeśli racjonalnie wiemy, że nam szkodzi.
3. Wewnętrzny konflikt i ambiwalencja
Zmiana często wywołuje sprzeczne emocje: „Chcę, ale się boję”, „Wiem, że tak byłoby lepiej, ale…”.
Ten stan nazywamy ambiwalencją i jest on naturalną częścią procesu zmiany.
Część z nas chce iść do przodu, inna część trzyma się starego sposobu myślenia, bo zapewnia poczucie bezpieczeństwa.
W psychoterapii mówi się, że dopóki te dwie części nie znajdą dialogu, zmiana jest powierzchowna – pojawia się entuzjazm, po którym następuje zniechęcenie.
4. Schematy psychologiczne i przekonania o sobie
Wielu dorosłych nosi w sobie schematy z dzieciństwa – utrwalone przekonania typu:
- „Nie zasługuję na sukces.”
- „Lepiej nie próbować, bo się ośmieszę.”
- „I tak znów wszystko zepsuję.”
Te nieświadome założenia działają jak filtr rzeczywistości. To nie brak zdolności sprawia, że się zatrzymujemy, ale wewnętrzne przekonanie, że zmiana i tak nie ma sensu.
Stąd tak istotna rola terapii – pomaga zobaczyć, że niektóre mechanizmy nie pochodzą z teraźniejszości, lecz z dawnych doświadczeń.
5. Perfekcjonizm i presja natychmiastowego efektu
Często sabotujemy własną zmianę, bo stawiamy sobie zbyt wysokie wymagania.
Zamiast małych kroków – oczekiwanie rewolucji: „albo od jutra wszystko idealnie, albo wcale”.
Perfekcjonizm tworzy błędne koło: szybko przychodzi frustracja, poczucie porażki, a wraz z nim powrót do dawnych wzorców.
Tymczasem proces zmiany przypomina raczej naukę języka niż zryw – składa się z prób, potknięć i powrotów do nauki.
6. Brak wsparcia i środowiska sprzyjającego zmianie
Nawet najsilniejsza motywacja może nie wystarczyć, jeśli otoczenie podtrzymuje stare schematy.
Przykłady:
- chcesz ograniczyć alkohol, ale twoje relacje to głównie spotkania przy piwie,
- chcesz dbać o siebie, ale w pracy normą jest przemęczenie i nadgodziny,
- chcesz żyć spokojniej, lecz w rodzinie emocje zawsze wyrażano krzykiem.
Wsparcie nie polega tylko na namawianiu – to także zrozumienie, że zmiana potrzebuje nowego kontekstu.
7. Co mówią badania z Polski
Według badań Instytutu Psychologii Uniwersytetu SWPS (2022) aż 68% Polaków przyznaje, że wielokrotnie próbowało wprowadzić zmianę w życiu (np. zdrowsze nawyki, ograniczenie stresu, poprawa relacji), ale tylko co piątej osobie udało się utrzymać efekt dłużej niż trzy miesiące.
Najczęściej wymieniane przyczyny niepowodzeń to:
- brak konsekwencji (54%),
- silne emocje i stres (47%),
- wpływ otoczenia (31%).
Jednocześnie 72% badanych deklarowało, że łatwiej im utrzymać zmianę, gdy mają wsparcie drugiej osoby – przyjaciela, grupy lub terapeuty.
(Źródło: SWPS, „Psychologia zachowań prozdrowotnych Polaków”, 2022)
8. Psychoterapia jako przestrzeń dla realnej zmiany
W gabinecie psychologicznym zmiana nie jest rozumiana jako siła woli, ale proces rozumienia siebie. Terapeuta pomaga:
- rozpoznać emocjonalne przyczyny trudności,
- zrozumieć, które przekonania podtrzymują stare wzorce,
- stopniowo odbudowywać poczucie sprawczości,
- stworzyć plan drobnych kroków zamiast wielkiego skoku.
Terapia daje też coś, czego często brakuje – bezpieczną relację, w której można próbować inaczej, bez presji i ocen.
9. Podsumowanie
Wprowadzanie zmiany to nie walka z lenistwem, lecz spotkanie z własnymi emocjami i lękami. Trudności nie oznaczają porażki, ale sygnalizują, że w to, co chcemy zmienić, wpisana jest historia naszych przekonań, potrzeb i obaw. Psychoterapia pozwala tę historię przeczytać na nowo – w taki sposób, by można było powoli, bez przymusu, ruszyć dalej.
Bo prawdziwa zmiana zaczyna się nie od postanowienia, lecz od zrozumienia.
- Home
- /
- Strefa wiedzy
- /
- Psychologiczne przyczyny trudności we wprowadzaniu zmiany

